Dawno, dawno temu... ten post już był publikowany, ale może nowi Czytelnicy jeszcze go nie znają, a starzy (sic) nie pamiętają.
A więc post na bis
(by John Singleton Copley - Chłopiec z latającą wiewiórką (Henry Pelham) - Google Art Project)
Nie jestem pewna, czy zwierzątko, o którym mowa w tytule jest na tyle wyraźnie przedstawione, że rzuca się obserwatorowi obrazu od razu w oczy, a ... powinno. Autor tego dzieła został bowiem lekko skrytykowany przez mistrza, któremu przesłał do oceny za drobiazgowość w malowaniu. A mistrzem był nie byle kto, ale sam uznany wówczas czołowy brytyjski malarz sir Joshua Reynolds.
Reynolds pochwalił pracę jako „bardzo cudowne [ sic ] Performance”. Niemniej jednak Reynolds i jego koledzy zauważyli nadgorliwą dbałość Copleya o szczegóły, a sam Reynolds skomentował, że kompozycja ma „trochę twardości w rysunku, zimno w cieniach, naddrobiazgowość”.
Dzisiejsze obrazy współczesnych malarzy preferujących realizm, są nie mniej dokładne, co jest raczej zaletą i podziwem dla kunsztu malarza.
Szczegóły na obrazie są niezwykłe i pod wieloma względami praca była dla Copleya sposobem na pokazanie swoich głównie umiejętności technicznych samouka. Od drobiazgowo wykonanych dziurek na guziki po miękkie refleksy tańczące na mahoniowym blacie, to płótno było śmiałą zapowiedzią talentu Copleya.
Wiewiórka rozłupująca orzech, w kolonialnej sztuce amerykańskiej jest symbolem cierpliwości i wytrwałości.
Preferowanie takich cech miało odbicie w malarstwie.
Oprócz tego wyżej przedstawionego obrazu John Singleton Copley ma w swym dorobku jeszcze jeden obraz z latającą wiewiórką.
Daniel Crommelin Verplanck autorstwa Johna Singletona Copleya, 1771
A to przykład z twórczości artystycznej innego malarza, który wiewiórkę też umieścił w planie swojego obrazu:
by John Badger
Te cechy wytrwałości i cierpliwości są nadal pozytywnie odbierane i dzisiaj.
Cierpliwy był też dawniej pewien uparty Franio drwal... aż w końcu dopiął swego. A było to tak:
Długość ciała polatuchy dochodzi do 20 cm, długość ogona wynosi 12-15 cm. Jej ogon jest długi, szeroki i puszysty. Wzdłuż boków ciała, pomiędzy przednimi a tylnymi kończynami, ciągnie się owłosiony fałd skórny. Głowa jest zaokrąglona, uszy dobrze widoczne, oczy duże. Miękkie futerko na grzbiecie, głowie, ogonie i zewnętrznej stronie kończyn ma barwę szarą, na stronie brzusznej jest białe. Gdy nie lata, jej futro sprawia wrażenie, że jest dla niej zbyt obszerne.
Występowanie
Polatucha zasiedla lasy mieszane i iglaste Europy wschodniej i północnej oraz Azji[6][3]. Można ją spotkać głównie na Syberii, Łotwie, w Finlandii, Estonii. Jeszcze w XIX w. występowała również w Polsce (w Puszczy Białowieskiej)[7][8]. W niektórych rejonach występowania obserwowano spadek liczebności polatuchy spowodowany wycinaniem lasów, stanowiących jej naturalne środowisko.
Tryb życia
Polatucha jest zwierzęciem aktywnym w nocy. Przebywa niemal wyłącznie w koronach drzew, poruszając się zręcznie między nimi dzięki odpowiednim przystosowaniom ostrym pazurkom, szerokiemu ogonowi (służącemu jako ster), a przede wszystkim „błonie lotnej”, czyli fałdowi skóry ciągnącemu się między przednimi a tylnymi kończynami. Fałd ten pozwala jej przemieszczać się lotem ślizgowym (wykonuje skoki na odległość nawet do 80 m), w czasie którego zużywa mniej energii niż podczas wspinania się. Dzięki temu sposobowi przemieszczania się może również uciec drapieżnikom, które nie potrafią latać. Hamując, polatucha wyciąga wszystkie cztery kończyny do przodu i unosi ogon. Wtedy z „błony lotnej” tworzy się coś na kształt spadochronu. Polatucha szuka schronienia w dziuplach drzew, w których buduje gniazda. W nich przesypia dzień. Nie zapada w sen zimowy, ale rzadko opuszcza w tym okresie swoje ciepło wyścielone gniazdo.
Odżywanie się
Żerowanie rozpoczyna o zmierzchu. Żywi się nasionami drzew (zarówno iglastych, jak i liściastych) i krzewów, ich owocami, a także (szczególnie zimą) ich pączkami. Sporadycznie może zjadać owady i ich larwy.
Czy to nie lotopalanki?
<><><><><><><>
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny.tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami.tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia.tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli.tutaj
WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję -najnowszy blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz