Translate

środa, 1 kwietnia 2026

"MÓJ CI ON!"

 

Lon Baker -  "Stara Kobieta z dzbanem"


„Mój ci on!” –
 o wyższości dzbanka nad światem

Dziś na moim oku kobieta, która wie, co w życiu jest najważniejsze. Nie są to perły, nie są to jedwabie, a nawet – patrząc na jej szczery, choć nieco „szczerbaty” uśmiech – nie jest to kompletne uzębienie. To on: Zielony Dzban.

   Uścisk wart miliony (Oko na detal):
Spójrzcie na te dłonie. Palce zaplecione na ceramicznym brzuchu dzbanka niczym miłosny uścisk. Ta pani nie trzyma naczynia – ona go więzi, ona go kocha, ona go chroni przed całym światem! To postawa osoby, która właśnie dowiedziała się, że w środku jest ostatnia porcja domowej nalewki albo... najlepsza na świecie kawa, której nie zamierza się z nikim dzielić.

  Uchylone wieczko – brama do raju:
Wieczko na zawiasie jest lekko uniesione. To kluczowy moment! To nie jest martwa natura, to thriller. Co tam jest? Zapach świeżo parzonego naparu? Czy może aromat sernika, który (podobnie jak u mnie) „wyparował” z lodówki za sprawą domowników? Ta kobieta zagląda tam z taką czułością, jakby w środku siedział sam dżin spełniający życzenia.

    Stylizacja „na niedzielę”:
Biała chustka zawiązana pod brodą, ciemne włosy, spojrzenie pełne triumfu. Ona nie potrzebuje „krawata”, by czuć się królową poranka. Siedzi pochylona nad swoim skarbem, oparta o stół, jakby mówiła: „Możecie mieć swoje globusy, ale ja mam mój zielony dzban i nie zawaham się go użyć!”.

Puenta na dziś:
Patrząc na tę radosną staruszkę, myślę o moim serniku na zimno. Też miałam ochotę tak objąć formę z ciastem, gdy borówki zaczęły „znikać” w niewyjaśnionych okolicznościach. Bo szczęście, drodzy czytelnicy, nie polega na posiadaniu wszystkiego. Szczęście to mieć swój własny, zielony dzban (lub sernik), objąć go mocno i cieszyć się chwilą – nawet jeśli brakuje nam zęba do kompletu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

MELODIA ZAPOMNIANEGO POKOJU

     Dzisiaj na moim blogu,  wspominam chwile, które jak stare fotografie, wyblakły, ale wciąż budzą ciepło w sercu. Tym razem chcę podzieli...