🐾 Nasza Toffi – ta mała, pięcioletnia debiutantka – weszła dzisiaj do mojego skromnego atelier z miną inspektora nadzoru budowlanego. Spojrzała na sztalugę, potem na mnie, potem znowu na sztalugę. Merdnęła ogonem z wyraźnym niedowierzaniem.
– Toffi, co jest? – pytam, poprawiając okulary na nosie.
Toffi patrzy na mój portret w czarnej sukni (prawa ręka swobodnie oparta, lewy obojczyk w pełnej okazałości – no, artystyczna wizja!).
Spojrzenie psa mówiło wszystko:
"Matko, to ty? Ale... jakieś to takie poważne. I czemu nie masz krótkich włosów? No i okulary! Gdzie są te ciemne okulary, w których zawsze wyglądasz, jakbyś szła na tajną misję, a nie po karmę?”.
Toffi ma 5 lat. Poważny wiek, by analizować dorobek artystyczny. Podeszła do pejzażu opartego o ścianę, powąchała pociągnięcia pędzla, jakby sprawdzała, czy to olej, czy akryl. Największą pogardę wzbudził w niej obraz odwrócony tyłem do świata. „Słabo, widać tylko krosno” – zdawała się myśleć, patrząc na mnie oskarżycielsko.
Spojrzała na półkę z pędzlami, jakby chciała powiedzieć: „Danych w tym pokoju tyle, że mi procesor przegrzeje. Co tu się działo, kiedy mnie nie było na świecie? Też malowałaś czarną suknię, czy rzucałaś pędzlem w ścianę?”.
Ostatecznie, Toffi uznała, że ta starsza, z krótkimi włosami i w okularach pani, jest lepsza od tej ze sztalugi. Położyła się na podłodze, ignorując fakt, że czarna suknia na portrecie zasługuje na większy szacunek.
Cóż, sztuka jest dla ludzi, a kanapa (i właścicielka) – dla psów. 🐶🎨
A pani i tak od czasu do czasu puszcza sobie tę piosenkę:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z grawitacją kanapy.
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami.
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia.
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz