Translate

poniedziałek, 18 maja 2026

SPRYTNY DALTONISTA, CZYLI MAJOWE WRÓŻBY ZZA PŁOTU


Dmitrij Minajewicz Sinodi-Popow („Bez”) 


    Maj pachnie bzem, a w powietrzu unosi się duch dawnych, romantycznych schadzek. Czasem jednak romantyczna poezja życia potrafi gwałtownie zderzyć się z twardą... i bardzo sprytną rzeczywistością. Zainspirowana pięknym obrazem Dmitrija Minajewicza Sinodi-Popowa („Bez”) oraz nastrojową fotografią z Pinteresta, ułożyłam małą, majową historyjkę zza płotu.

Najpierw oddajmy głos czystej liryce:

Chłopak – niecnota podejrzał zza płota
dziewczynę, jak bez wąchała...
Pąs na policzkach, oczy przymknięte
i tak nieruchomo stała...

    Na tym jednak poetycki nastrój się urywa, ustępując miejsca twardej sztuce osiedlowego podrywu! Chłopak postanowił natychmiast uderzyć w konkury.

– Skąd w tobie taka śmiałość? – zapytała zaskoczona dziewczyna, otwierając oczy.

– Wywróżyłem to sobie z bzu! – odparł z pewnością w głosie. – Wyszło mi jak nic: kocha, nie kocha... kocha!

    Dziewczyna zmrużyła oczy, patrząc na trzymany przez niego krzak.
– Ach tak? A jakiego koloru był ten bez, z którego tak namiętnie wróżyłeś?

    Chłopak podrapał się po głowie, spojrzał na gałązki i rzucił rozbrajająco:
– Biały... a może ciemny lila? Szczerze mówiąc, nie wiem. Jestem daltonistą!

    Sprytny daltonista, nie ma co! 
Nie zdążyłam nawet pomyśleć, że w takich okolicznościach przyrody każdy rezultat można bez trudu podważyć, gdy nagle sytuacja zmieniła się o sto osiemdziesiąt stopni.

   Z gęstych krzaków bzu, niczym biała, puszysta błyskawica, wypadła Toffi. Stanęła dumnie przy moich nogach, pokazując pełen garnitur zębów i wydając z siebie groźne, ostrzegawcze warknięcie.




– Ej, a ten drapieżnik zza płotu to co? – zająknął się chłopak, cofając o krok. – Też słabo widzi kolory?

    Toffi zmierzyła go wzrokiem zawodowego ochroniarza, jakby chciała powiedzieć: 


    Biedny zalotnik musiał skapitulować przed tą białą armią. Mam jednak dla wszystkich domorosłych wróżbitów ważną radę na przyszłość: 

    Do miłosnych przepowiedni zawsze wybierajcie kwiatki z tej samej bajki! Jeśli kiedyś zobaczycie mnie na łące, jak z nabożeństwem wącham delikatne stokrotki, to na miłość boską, nie sprawdzajcie stanu moich uczuć za pomocą żółtych kaczeńców.

    Szkopuł w tym, że wokół nas nie ma dziś malowniczych łąk – otaczają nas głównie ziemie uprawne i gęste lasy. W twoim ogrodzie rosną zupełnie inne kwiaty niż w moim, a na dodatek wciąż dzieli nas ten nieszczęsny, wysoki płot... i bardzo czujna Toffi!

Dzień dobry, Moi Drodzy, przy porannej kawie i małych drożdżowych rogalikach nadziewanych domową konfiturą! Maj to czas bzowych uniesień, ale jak widać – nawet w ogrodzie trzeba zachować czujność i mieć u boku wiernego, czworonożnego stróża. 
A jak to jest u Was? 
Czy Wasze psiaki też pełnią rolę osobistych bodygardów i potrafią skutecznie przegonić nieproszonych gości? 
Chętnie poczytam Wasze ogrodowe historie w komentarzach! Z pachnącymi pozdrowieniami, 
 Teresa

<><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z leniwą veną. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

  Najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki -  "WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję" link tutaj


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"A CO ON MIAŁ NA MYŚLI"

  art by Leon Kroll, 1964     Dwie panienki stoją w galerii sztuki. Jedna w granatowym mundurku i białym kapelusiku, z rękami założonymi na ...