Są obrazy, które nie pozwalają przejść obok siebie obojętnie, zwłaszcza gdy kalendarz wskazuje na Wielki Piątek. Paul Delaroche na swoim płótnie z 1833 roku uwiecznił chwilę, w której czas zdaje się zastygać w bezruchu.
1. Blask w ciemności
W centrum mrocznej, niemal klaustrofobicznej wieży, lśni postać młodej kobiety. Jej suknia jest tak biała, że zdaje się emanować własnym światłem. To Jane Grey – królowa, która koronę nosiła krócej niż trwa oktawa, a teraz stoi przed ostatecznością. Ta biel to symbol czystości, ale i bezbronności, która w ten szczególny piątek przypomina nam o innej, najwyższej Niewinności.
2. Gest szukania po omacku
Najbardziej poruszającym elementem jest dłoń Jane. Ma zawiązane oczy, nie widzi pnia, na którym ma złożyć głowę.
To „szukanie drogi” w ciemności jest nam wszystkim bliskie – to moment, w którym człowiek, ogołocony z pychy i wzroku, musi zaufać dłoni przewodnika (na obrazie to sir John Brydges).
3. Dwie ofiary, dwa wyroki
Delaroche maluje karę za czyn, na który Jane przystała pod presją ambicji innych. Była ofiarą politycznych gier, „królową z przypadku”. W Wielki Piątek patrzymy jednak na ten obraz szerzej. Jane akceptuje swój los, kładąc szyję pod topór. To dobrowolne poddanie się wyrokowi – choć ziemskiemu i niesprawiedliwemu – staje się echem innej Ofiary. Tam, na wzgórzu, śmierć była całkowicie dobrowolna i wolna od jakiejkolwiek winy, podjęta z miłości, nie z przymusu historii.
Puenta:
Kat w czerwonych spodniach stojący z boku, słomiana mata, która ma wsiąknąć krew – to wszystko jest tylko tłem dla dramatu czystości zderzonej z brutalnością świata. Niech ten obraz Delaroche’a będzie dla nas w ten piątek chwilą zatrzymania nad tym, jak rzadka i jak kosztowna jest prawdziwa niewinność.





Niezwykłe...
OdpowiedzUsuńCieszę się, że ten wpis zatrzymał Cię na chwilę. Skoro użyłaś słowa 'niezwykłe', to jestem bardzo ciekawa – co w tej historii lub w samym obrazie poruszyło Cię najbardziej? Jako recenzentka na pewno masz oko do takich emocjonalnych detali.
Usuń