![]() |
| Lekarz i Jego Pacjent – Jan Steen |
Poznajcie naszą pacjentkę.
Choć leży oparta o poduszkę z miną wielkiej cierpiętnicy, to ten subtelny, zawadiacki uśmieszek zdradza wszystko.
![]() |
| Lekarz i Jego Pacjent – Jan Steen (detal) |
Dziewczyna nie potrzebuje syropu z pijawek ani gorzkich ziół. Jej jedynym celem jest zatrzymanie przy sobie tego nadzwyczaj przystojnego, starszego medyka, który z tak nabożną czcią dotyka jej delikatnego nadgarstka.
Doktor w eleganckim, ciemnym płaszczu i kapeluszu marszczy brwi, skupiając całą swoją wiedzę uniwersytecką na badaniu pulsu.
– Hm, niezwykły przypadek – mruczy pod nosem lekarz, poprawiając kryzę. – Tętno bije jak szalone, policzki płoną, a pani tak dziwnie mruga do mnie lewym okiem... Czy to skurcz neurologiczny?
– Ach, panie doktorze, słabnę w oczach! – wzdycha dama, zsuwając się jeszcze odrobinę niżej na kocyk, by lekarz musiał nachylić się mocniej. – To na pewno z powodu gwałtownego spadku ciśnienia. Czuję, że tylko pana codzienne, a najlepiej dwukrotne wizyty kontrolne mogą utrzymać mnie przy życiu!
Z tyłu, na podłodze, dymi już tajemniczy garnuszek ze wstążką.
![]() |
| Lekarz i Jego Pacjent – Jan Steen (detal) |
Medyk myśli, że to nowoczesna terapia inhalacyjna, a przebiegła pacjentka po prostu puszcza mu miłosne sygnały dymne.
Cała mistyfikacja działa bez zarzutu – doktor zostanie tu na dłużej, badając tętno, które dziwnym trafem rośnie za każdym razem, gdy patrzy na rachunek za wizytę.
Kobiety od stuleci doskonale wiedzą, że rzekoma słabość to często najsilniejsza broń na zdobycie męskiego zainteresowania!
<><><><><><><><><><><><><><><>⚓ Moja blogowa flotylla:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz