![]() |
| Amatorowie herbaty i Kuriera by Feliks Pęczarski |
Feliks Pęczarski uchwycił scenę tak typową, że aż boli.
Dwóch szanownych panów siedzi przy stole. Jeden z nich, w fantazyjnej czapce, trzyma „Kuriera” jak świętą księgę i ma minę człowieka, który właśnie odkrył sens życia. Drugi, z fajką w zębach, patrzy na niego z mieszanką podziwu i lekkiego niedowierzania – klasyczna mina „no dalej, Marek, powiedz coś mądrego”.
Na stole herbata, cukiernica, kieliszeczki – wszystko jak należy. Bo w XIX wieku nie można było po prostu wypić herbaty. Trzeba było to zrobić z powagą, z gazetą w ręku i miną „ja tu świat analizuję”.
Panowie rozmawiają o polityce, kursie walut albo o tym, czy szynka na śniadanie była wystarczająco chuda. Albo – co bardziej prawdopodobne – jeden czyta na głos artykuł, a drugi udaje, że słucha, kiwając głową w odpowiednich momentach.
To jest właśnie piękno obrazu Pęczarskiego – pokazuje nam męską przyjaźń w najczystszej formie:
jeden czyta,
drugi słucha (lub udaje),
obaj popijają herbatę,
i obaj czują się bardzo ważni.
Dzisiaj robimy dokładnie to samo – tylko zamiast „Kuriera” mamy smartfony, a zamiast herbaty – kawę. Ale mina „ja tu analizuję świat” pozostaje niezmienna od 150 lat.
W dalszym ciągu to jednak działa.
Bo nic tak nie buduje męskiej więzi jak wspólne oburzenie na to, co piszą w gazecie.
<><><><><><><><><><><><><><><>⚓ Moja blogowa flotylla:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz