Translate

czwartek, 2 lipca 2026

TAJEMNICA CZEREŚNI

 

"Zaskoczony mężczyzna" by Joos van Craesbeeck


   Ambroży był człowiekiem spokojnym. Tak spokojnym, że kiedy sąsiadowi uciekła świnia i zjadła mu pół kapusty, powiedział tylko:

– No cóż, bywa.

Kiedy grad wybił szyby w oranżerii, westchnął:

– Przynajmniej będzie przewiew.

Kiedy zaś jego siostrzeniec Franek wpadł do stawu, wyszedł cały w zielonych glonach i oznajmił, że odtąd będzie hodował karasie w wannie, pan Ambroży odrzekł jedynie:

– Byle nie w mojej.

Jednak pewnego letniego popołudnia nawet jego spokój został wystawiony na ciężką próbę.

Wyszedł do sadu obejrzeć czereśnie. Drzewo uginało się od owoców. Ambroży zatarł ręce.

– Jeszcze tydzień – mruknął. – I będzie piękny zbiór.

W tej samej chwili usłyszał chrzęst gałęzi.
Spojrzał w górę.
Na samym czubku czereśni siedział Franek.
To jeszcze nie było najgorsze.
Obok Franka siedziała koza.
To również nie było najgorsze.
Najgorsze było to, że koza miała na nosie okulary pana Ambrożego, a Franek czytał jej na głos fragmenty atlasu roślin leczniczych.

– Co... wy... robicie? – wykrztusił właściciel sadu.

– Prowadzimy edukację – odparł Franek.

Koza meknęła z godnością.

– Ona zamierza zostać zielarką.

Pan Ambroży poczuł, że świat oddala się od zdrowego rozsądku.

– A moje czereśnie?

– Zostały przeznaczone na stypendium naukowe – wyjaśnił chłopiec.

– Jakie stypendium?!

– Dla kozy.

Zapadła cisza.

Wtedy koza zdjęła okulary, spojrzała na Ambrożego i zjadła ostatnią czereśnię.

Właśnie w tej chwili ktoś namalował jego portret.

I dlatego po dziś dzień patrzy na nas z obrazu z miną człowieka, który zobaczył coś tak niedorzecznego, że nie znalazł na to ani jednego rozsądnego słowa.

Tylko otworzył usta i już tak został. 😄

"Zaskoczony mężczyzna" by Joos van Craesbeeck (detal)
"Portret człowieka, który właśnie usłyszał od kozy
" to nie jest tak, jak pan myśli

Najbardziej lubię te obrazy, które wymykają się uczonym interpretacjom i zaczynają żyć własnym życiem. Wystarczy jedno skojarzenie, jeden żart, jedna wymyślona historia. Potem nie da się już wrócić do punktu wyjścia. Tak jest i tym razem. Wiem, że patrzę na siedemnastowieczne malowidło, ale gdzieś poza kadrem nieodmiennie widzę kozę, która właśnie powiedziała coś bardzo podejrzanego. A mina bohatera świadczy o tym, że miał pełne prawo jej nie uwierzyć.


               <><><><><><><><><><><><><><><>


Moja blogowa flotylla:


💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję   -najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"JESZCZE TYLKO JEDEN ROZDZIAŁ", CZYLI PORANNY PARALIŻ KSIĄŻKOWY W WERSJI RETRO

art by Albert Anker    Drodzy Czytelnicy!  Ten obraz dzisiaj prezentowany, powinien stać się oficjalnym hymnem wszystkich osób dotkniętych ...