![]() |
| Hieronymus Bosch - "Ogród Ziemskich Rozkoszy" (detal) |
Piekło, Wydział Administracyjno-Księgowy, pokój 666.
Pan Stanisław siedział na podłodze od trzech godzin.
- Następny! - zawołał urzędnik z dziobem.
Stanisław rozejrzał się niepewnie.
- Ja?
- Nie. Ten za panem.
- Ale za mną nikogo nie ma.
- Właśnie dlatego pan.
Stanisław podpełzł do biurka.
Za biurkiem siedziała postać w błękitnym kapturze i wertowała księgę grubą jak budżet państwa.
- Nazwisko?
- Kowalski.
- Który?
- Stanisław.
- Który Stanisław Kowalski?
- Jedyny.
Urzędnik spojrzał na niego ze współczuciem.
- W naszej bazie jest czterdzieści siedem tysięcy jedynych Stanisławów Kowalskich.
Z kąta wychylił się drugi urzędnik, ten z długim dziobem.
- Sprawdź pod literą „K”.
- Nie ma.
- To pod „S”.
- Też nie ma.
- A pod „Jedyny”?
- O, jest.
Przewrócili kilka stron.
- Dobrze. Powód przybycia?
- Umarłem.
- Ma pan dokument potwierdzający?
- Jak mam mieć?
- Bez dokumentu nie możemy uznać zgonu.
- Ale przecież jestem w piekle!
- To nie jest dowód administracyjny.
Stanisław westchnął.
- Co mam zrobić?
- Wypełnić formularz P-13.
- Gdzie go dostanę?
- W okienku numer siedem.
- A gdzie jest okienko numer siedem?
- W niebie.
Zapadła cisza.
Nawet pająk przestał tkać sieć.
- Czy pan sobie żartuje?
- Proszę pana - odparł urzędnik z godnością - my jesteśmy instytucją publiczną.
Po godzinie Stanisław wrócił z formularzem.
- Wypełnione.
- Niestety niebieskim atramentem.
- A powinienem?
- Czarnym.
- To dlaczego nikt mi nie powiedział?
- Jest napisane.
- Gdzie?
Urzędnik wskazał przypis na stronie trzysta osiemdziesiątej czwartej regulaminu.
Człowiek spojrzał na niego z rozpaczą.
- Czy to właśnie jest piekło?
Urzędnicy spojrzeli po sobie.
- Nie.
- Nie?
-
Piekło zaczyna się dopiero po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku.
Piekło zaczyna się dopiero po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku.
I wtedy Stanisław zrozumiał straszną prawdę.
Ogień, smoła i diabły były tylko legendą.
Prawdziwe piekło składało się z formularzy, pieczątek i urzędników z ptasimi dziobami, którzy zawsze wiedzieli, którego dokumentu akurat nie posiada.
A Bosch, jak się okazało, wszystko przewidział. Nawet numer pokoju.
<><><><><><><><><><><><><><><>⚓ Moja blogowa flotylla:
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz