Translate

wtorek, 7 lipca 2026

MANIERY PRZY KUFLU

 

Adriaen Brouver - "Maniery"


   Są obrazy, które uczą dobrego wychowania. Są też takie, które przypominają, dlaczego w ogóle je wymyślono. Do tej drugiej kategorii należy niewątpliwie „Manner”.

   Patrzę na tę scenę i od razu mam ochotę sprawdzić, czy przypadkiem nie pomylono etykiety. „Maniery”? Gdzie? Czy chodzi o tego jegomościa na pierwszym planie, który właśnie odkrył w swoim kuflu nowe prawo fizyki? Jego mina sugeruje, że piwo albo przemieniło się w złoto, albo odwrotnie.

  Towarzysz z tyłu wygląda jeszcze bardziej podejrzanie. Uśmiecha się tak, jakby znał odpowiedź na zagadkę, której reszta świata dopiero szuka. Być może to on dosypał do napitku składnik odpowiedzialny za nagłe olśnienie kolegi.

  A trzeci uczestnik spotkania? Ten najwyraźniej uznał, że najlepszą manierą jest nie uczestniczyć w rozmowie. Oparł głowę o beczkę i prowadzi intensywny dialog z własnymi myślami. Albo z beczką. Trudno rozstrzygnąć.

  W całej izbie unosi się dym, na stole panuje skromny nieład, a elegancja schowała się zapewne do któregoś z glinianych dzbanów stojących pod ścianą. Jeśli więc szukać tutaj manier, to tylko w znaczeniu bardzo szerokim: każdy z bohaterów ma swój własny sposób bycia i żaden nie zamierza przejmować się opinią sąsiadów.

  Brouwer zdaje się mrugać do widza: „Chcecie zobaczyć prawdziwego człowieka? Nie szukajcie go na dworze królewskim. Zajrzyjcie do karczmy.” Tam nikt nie pozuje. Jeden się dziwi, drugi knuje, trzeci śpi. I właśnie dlatego wszyscy wyglądają tak wiarygodnie.

 Patrząc na ten obraz, dochodzę do wniosku, że tytuł „Maniery” jest być może najcelniejszym żartem całej kompozycji. Bo maniery kończą się dokładnie tam, gdzie zaczyna się szczerość. A w tej zadymionej izbie szczerości jest pod dostatkiem.

 "Oko na obraz" dostrzega więc nie lekcję dobrego wychowania, lecz lekcję człowieczeństwa. Nieco hałaśliwą, lekko zadymioną i zapewne pachnącą piwem, ale za to całkowicie szczerą

<><><><><><><><><><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję   -najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"JESZCZE TYLKO JEDEN ROZDZIAŁ", CZYLI PORANNY PARALIŻ KSIĄŻKOWY W WERSJI RETRO

art by Albert Anker    Drodzy Czytelnicy!  Ten obraz dzisiaj prezentowany, powinien stać się oficjalnym hymnem wszystkich osób dotkniętych ...