![]() |
| Jan Steen - "Ostryga" |
Jan Steen uchwycił scenę tak ludzką, że aż chce się uśmiechnąć i pokiwać głową ze zrozumieniem.
Młoda dziewczyna przynosi na stół talerz świeżych ostryg dla panów siedzących w drugim pokoju. Widzi, jak oni tam delektują się, mlaskają, popijają winem i robią miny pełnego zadowolenia.
I wtedy w jej głowie pojawia się klasyczna, ponadczasowa myśl:„No… a dlaczego ja nie mogę spróbować? Skoro oni mogą… to ja jestem gorsza?”
Rozgląda się szybko na boki, czy nikt nie patrzy, bierze jedną muszlę… delikatnie przykłada do ust i…
Steen w tym momencie maluje całą prawdę o ludzkiej naturze.
Nie wielką filozofię. Nie moralność. Tylko zwykłe, bardzo ludzkie „a co mi tam, spróbuję”.
A ona właśnie dokonała cichego, prywatnego buntu:
„Skoro panowie mogą się raczyć… to ja też chociaż jedną sprawdzę.”
I właśnie za to kocham Steena.
Nie malował wielkich bitew ani heroicznych czynów.
Malował ludzi.
Z ich małymi słabościami, ciekawością i tym wiecznym „a co mi tam”.
Bo tak naprawdę nic się nie zmieniło od XVII wieku.
Nadal, gdy ktoś je coś dobrego przy stole, a my tylko podajemy – w końcu myślimy:
„No… ja jestem gorsza?”I próbujemy.
Czasem ukradkiem.
Czasem z miną „tylko sprawdzam”.
<><><><><><><>⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj
Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję -najnowszy blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz