Translate

piątek, 3 lipca 2026

PORANNA TOALETA, CZYLI JAK ZACZĄĆ DZIEŃ Z GODNOŚCIĄ (I JEDNĄ POŃCZOCHĄ)


Jan Steen, Kobieta zakładająca pończochę,
XVII w.


   Jan Steen, mistrz holenderskiego realizmu i domowego chaosu, znowu trafił w punkt.Oto scena, którą zna każda kobieta od wieków: poranna walka z pończochą.

   Pani domu siedzi na krześle w samej halce i futrzaną narzutką  (bo przecież trzeba wyglądać dostojnie nawet w negliżu), i z wielką koncentracją naciąga czerwoną pończochę.

    A w jej głowie właśnie odbywa się taki mniej więcej monolog:

     "No pięknie… znowu się skręciła. Dlaczego prawa zawsze idzie jak po maśle, a lewa zachowuje się jakby miała osobowość borderline?
Ostrożnie… delikatnie… nie zaciągnąć… O MATKO, ZA DUŻO!
Dlaczego ta pończocha jest taka długa? Czy ja mam nogi flaminga?!
Gdzie jest ta druga? Nie mów, że znowu poszłam spać tylko w jednej…
O Boże, jestem w połowie ubrana i już mam kryzys egzystencjalny. 
A ten pies w łóżku śpi jak zabity. Oczywiście. On nie musi walczyć z pończochami. On ma futro wbudowane."

    W tle pies śpi spokojnie, nieświadomy dramatu, który rozgrywa się tuż obok.

   Steen uwielbiał takie sceny – intymne, trochę nieporządne, pełne ludzkich słabości. Bo właśnie w takich momentach jesteśmy najbardziej prawdziwi:
z jedną pończochą naciągniętą do połowy, z potarganymi włosami i wewnętrznym monologiem godnym Oscara.

Minęło prawie 400 lat, a nic się nie zmieniło.
Nadal walczymy z pończochami, rajstopami i tym przeklętym „gdzie jest druga?”.
Tylko teraz robimy to przy świetle telefonu i z jeszcze bardziej kreatywnym słownictwem.

<><><><><><><><><><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

WIDZĘ, CZUJĘ, WIEM i poszukuję   -najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj

2 komentarze:

  1. Ja po prostu myślę, że jej było zimno. Sypialnia mogła być niewystarczająco dogrzana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może być jedna z przyczyn, sypialnie dogrzewało się, dopiero po rozpaleniu w kominku, jeśli ktoś wcześniej dostarczył drwa do domu. Ale jak tu wyjść do drewutni kompletnie nie ubraną? Ci, co stać ich na służkę, to dopiero maja dobrze..

      Usuń

"JESZCZE TYLKO JEDEN ROZDZIAŁ", CZYLI PORANNY PARALIŻ KSIĄŻKOWY W WERSJI RETRO

art by Albert Anker    Drodzy Czytelnicy!  Ten obraz dzisiaj prezentowany, powinien stać się oficjalnym hymnem wszystkich osób dotkniętych ...