Są takie obrazy, które zamiast opowiadać głośną historię, zapraszają nas do przeżywania czystej, intymnej ciszy. Dokładnie taki nastrój odnalazłam w niewielkim, ale niezwykle barwnym dziele hiszpańskiego mistrza Vicente Palmaroli y González pt. „W pracowni artysty” (En el estudio), namalowanym około 1880 roku.
Przypadek – a może artystyczne przeznaczenie – sprawił, że spoglądam na nie dzisiaj, dokładnie 5 września, w rocznicę urodzin tego wybitnego malarza i wieloletniego dyrektora madryckiego Muzeum Prado ( zwiedzałam to muzeum trzydzieści parę lat temu)
Na płótnie widzimy młodą kobietę, modelkę, która na moment utknęła w bezpiecznej strefie bezczasu. Siedzi w fotelu, ubrana w piękny, barwny strój inspirowany kulturą Japonii, która tak mocno fascynowała dziewiętnastowieczną Europę. Wokół niej panuje twórczy nieład – porozrzucane na podłodze stare woluminy, ryciny, sztalugi przykryte ciężkimi suknami i niedokończone płótna.
Jednak to, co urzeka najbardziej, to jej wzrok. Dziewczyna patrzy w przestrzeń, jakby była całkowicie nieobecna. Może rozmyśla o własnych tajemnicach?
A może, otoczona sztuką, na ułamek sekundy dotknęła tej samej głębokiej zadumy, która towarzyszy nam, gdy zamykamy za sobą drzwi codziennego pośpiechu?
Palmaroli w genialny sposób uchwycił ten moment wytchnienia – chwilę, w której człowiek po prostu jest, schowany przed całym światem w cieniu malarskiego atelier.
Bo chyba rozumiecie, że wytchnienie po takim rozgardiaszu, jak na poniżej zamieszczonym obrazie tego samego artysty, wytchnieniu potrzebne jest bezwarunkowo.
![]() |
| Vincente Palmaroli y Gonzales - "W studio" |
~~~~~~~~~~~~~~~~
⚓ Moja blogowa flotylla:
💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj
✨ W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj
🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj
⛵ Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

%20w%20studio.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz