Translate

niedziela, 16 sierpnia 2026

O TYM, JAK ALBERT EINSTEIN POPRAWIŁ SWOJĄ ... FIGURĘ!


     Dzisiaj chcę się z Wami podzielić historią, która za każdym razem wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Często wyobrażamy sobie genialnych naukowców jako śmiertelnie poważnych ludzi, zamkniętych w swoich laboratoriach i odciętych od świata. Nic bardziej mylnego! Albert Einstein słynął z ogromnego dystansu do samego siebie, a to zdjęcie jest tego najlepszym dowodem.
   Spójrzcie na tę fotografię z 1931 roku. Noblista trzyma na niej... marionetkę przedstawiającą jego samego!
Wszystko wydarzyło się podczas jego wizyty na kalifornijskiej uczelni Caltech. Einstein wybrał się wtedy na spektakl słynnej grupy lalkarskiej Yale Puppeteers do teatru w Los Angeles. Artyści przygotowali dla niego niespodziankę – stworzyli miniaturowego Einsteina z charakterystyczną, rozwichrzoną czupryną.
   Naukowiec bawił się na pokazie wyśmienicie, a po jego zakończeniu podszedł, by obejrzeć swoją lalkową miniaturę z bliska. Przyjrzał się jej krytycznym okiem, uśmiechnął szeroko i stwierdził po niemiecku: „Ta kukiełka nie jest wystarczająco gruba!”.
   Żeby natychmiast naprawić ten błąd twórców, Einstein nie zastanawiał się długo. Sięgnął do kieszeni marynarki, wyciągnął z niej jakiś prywatny list, zmiął go w kulkę i bez ceremonii wepchnął lalce pod ubranie, robiąc jej prowizoryczny brzuszek. Dopiero wtedy, dumny ze swojej „korekty”, z błyskiem w oku zapozował do tego zdjęcia.
   Co najpiękniejsze, ta marionetka przetrwała do dziś i znajduje się w uniwersyteckim archiwum. Wciąż ma w sobie ten sam papierowy brzuszek, który osobiście zrobił jej jeden z największych umysłów w historii ludzkości.
   Ta krótka anegdota przypomina mi o czymś bardzo ważnym. Prawdziwa wielkość nie potrzebuje nadęcia, sztywności ani sztucznej powagi. Najwięksi ludzie tego świata potrafili śmiać się z samych siebie. I tego dystansu do codzienności życzę dziś sobie i Wam!

<><><><><><><><><><><><><><><>

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

Widzę, Czuję, Wiem i Poszukuję   -najnowszy  blog zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki . link tutaj

2 komentarze:

  1. Świetnie, że umiał śmiać się sam z siebie i mieć do siebie dystans - nie wszyscy to potrafią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta cecha oprócz wysokiej inteligencji wyróżniała tego uczonego spośród innych mędrców tego świata

      Usuń

BLOGOWANIE TO PIĘKNA PRZYGODA

 Poprosiłam SI, aby przedstawiła w ilustracji mój komunikat Nieważne, że nie jestem podobna do siebie. To najmniej istotne. Ale poczytajcie ...