Translate

środa, 9 września 2026

XIX-WIECZNY PARAWAN I PODRYW NA SPOWIEDNIKA


Vincente Palmaroli y Gonzales- "Spowiedź"

Witajcie w kolejnej odsłonie "OKA NA OBRAZ"

Dziś porzucamy na chwilę patetyczne salony i rzucamy okiem na plażę. Ale nie myślcie, że czeka nas sielanka. Przed Wami dzieło „The Confession” (Spowiedź) z 1883 roku, które wyszło spod pędzla hiszpańskiego mistrza Vicente Palmaroliego y Gonzáleza.

Palmaroli, twórca tego obrazu, podczas pobytu w Paryżu  często odwiedzał Trouville-sur-Mer ( Normandia ). Ta plaża, modny letni kurort dla wyższej klasy średniej, która często pojawiała się tam w formalnych strojach, została przedstawiona przez malarza w licznych dziełach, często przedstawiających kobiety w eleganckich i wyrafinowanych pozach, pod zachmurzonym niebem i ołowianym światłem charakterystycznym dla tego regionu. Dżentelmenem jest syn malarza, Vincent Palmaroli Reboulet.

Patrząc na ten obraz, moje oko widzi absolutne arcydzieło psychologicznej walki płci w warunkach polowych (a raczej: nadmorskich).

Kiedy parawan to za mało...

Wyobraźcie sobie scenerię: 
XIX wiek, szum fal, rześki wiatr i luksusowe, wiklinowe kosze plażowe, które miały chronić przed słońcem, wiatrem i... natrętami. Piękna modelka, ubrana w zjawiskową, seledynowo-błękitną suknię (idealna kreacja na piasek, prawda?), postanowiła spędzić spokojne popołudnie, izolując się od świata.
Ale plan legł w gruzach. Oto u progu jej wiklinowej twierdzy zjawia się on. Młody elegant w nienagannym, czarnym garniturze i meloniku (bo jak powszechnie wiadomo, czarny wełniany garnitur to absolutny „must-have” na upalną plażę).

Podryw na spowiednika i syn w roli głównej

Malarz w genialny sposób zażartował z modnego wówczas wśród burżuazji flirtu. Kształt plażowego kosza z daszkiem przypomina przecież... kościelny konfesjonał. Chłopak przysiadł obok na odwróconym koszu, nerwowo miętosi w dłoniach cygaro i nachyla się z miną tak skruszoną, jakby wyznawał swoje największe grzechy.

Co najciekawsze – do roli tego zdesperowanego plażowego grzesznika pozował malarzowi... jego własny syn! Możemy tylko zgadywać, czy młody Vicente miał w sobie tyle naturalnego talentu aktorskiego, czy po prostu tata kazał mu siedzieć w kucki przez trzy godziny na słońcu, co idealnie tłumaczy minę młodzieńca.

A co na to „Oko” naszej bohaterki?

Spójrzcie na tę damę. Jej poza to czysta, podręcznikowa obojętność zmieszana z lekkim rozbawieniem. Podparła brodę dłonią, patrzy gdzieś w przestrzeń ponad jego melonikiem, a jej wzrok mówi wyraźnie: „Mów sobie, mów, a ja i tak zastanawiam się, czy dusza w moim żelazku w pensjonacie nie jest czasem rozgrzana do czerwoności... zupełnie jak serce tego nieszczęśnika obok.” 😉 Narzędzia obronne w postaci czarnych rękawiczek i luksusowego kapelusza z kwiatami trzymają intruza na bezpieczny dystans.

Palmaroli stworzył obraz niezwykle lekki, jasny i pełen humoru. Pokazał nam, że niezależnie od epoki, techniki podrywu bywają równie skomplikowane, a damska asertywność na plaży ma niezwykle długą i piękną tradycję.

Ciekawe, czy młodzieniec dostanie rozgrzeszenie i zostanie zaproszony na spacer brzegiem morza, czy może jego „pokuta” będzie trwać całe wakacje?

~~~~~~~~~~~~~~~~

Moja blogowa flotylla:

💻 Zapiski z mojego laptopa – Codzienność, humor i walka z lenistwem veny. tutaj

W Kręgu Mojego Sacrum – Chwile zatrzymania i rozmowy z Archaniołami. tutaj

🎨 Oko na Obraz – Interpretacje – Sztuka bez krawata: nostalgia, humor i filozofia. tutaj

Wierszyki sercem pisane – Mój „biały żagiel” dla dzieci i dorosłych marzycieli. tutaj

Widzę, Czuję, Wiem i poszukuję - blog, zawierający popularnonaukowe posty i inne ciekawostki 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

BLOGOWANIE TO PIĘKNA PRZYGODA

 Poprosiłam SI, aby przedstawiła w ilustracji mój komunikat Nieważne, że nie jestem podobna do siebie. To najmniej istotne. Ale poczytajcie ...